Smaczki dla psa, czyli motywacja

Czym motywować psa do nauki?

Trenujecie ze swoimi psami? Próbujecie je zniechęcić do pożerania podczas spaceru wszystkiego, co napotkają?  Chcecie, żeby Was słuchał i przychodził na zawołanie? A przede wszystkim żeby reagował na komendę „zostań”, bo taka komenda może mu uratować życie?

Jeśli uczycie swoje psy czegokolwiek, to świetnie wiecie, że najlepszym motywatorem do wykonywania poleceń jest pożywienie, czyli po prostu smaczki!

Każda szanująca się firma produkująca karmę dla zwierząt robi tez smaczki. Są lepsze lub gorsze, skład podany jest z reguły na opakowaniu, psy je lubią albo uwielbiają. Są firmy serwujące przysmaki suszone lub wędzone, większe, mniejsze, psie kabanosy i tym podobne przysmaki. Podczas nauki torebka ze smaczkami pustoszeje w mig, więc albo musicie mieć spory zapas przysmaków, albo możecie zrobić je sami!

Najprościej – zrobić chipsy warzywne lub suszone mięsko. Do zrobienia chipsów nadadzą się znakomicie marchewka czy batat. Warzywa myjemy i kroimy na bardzo cienkie plasterki. Potem suszymy – albo w suszarce do warzyw, albo w piekarniku, najlepiej wyposażonym w termoobieg. Kładziemy plasterki warzyw na papier do pieczenia, ustawiamy temperaturę na 100 stopni Celsjusza i zostawiamy na pół godziny. W suszarce do warzyw trwa to trochę dłużej, za to nie musimy się martwić, że nam się chipsy spalą. Moje psy przepadają za ogórkami. Niestety, ogórek składa się głównie z wody i po odparowaniu jej niewiele z ogórka zostaje, dlatego nie rekomendujemy Wam chipsów ogórkowych.

Może się jednak okazać, że zdrowe, wegetariańskie przekąski nie są wystarczająco przekonujące dla Waszego psiaka. Wtedy możemy przygotować suszone mięsko.

Mięsko wybieramy w zależności od psich upodobań i tolerancji. Jeśli pies jest na przykład uczulony na kurczaka, eliminujemy go z diety całkiem. Pozostaje indyk, kaczka, królik albo wołowina. Mięso do suszenia powinno być chude, nie przyprawiamy go niczym.  Kroimy go na cieniutkie paseczki, im cieńsze, tym krócej będzie trwało suszenie. Żeby perfekcyjnie pokroić mięso na plasterki jak na carpaccio, możemy go najpierw zamrozić. Potem postępujemy podobnie jak z warzywami, temperaturę piekarnika ustawiając na 70 stopni Celsjusza. Nabijamy plasterki mięsa na patyczki do szaszłyków i wieszamy na kracie piekarnika albo kładziemy je bezpośrednio na kratce. Możemy też użyć suszarki do warzyw. Kiedy mięso będzie suche i będzie się dało bez trudu przełamać, znaczy że smaczki gotowe. Możemy je przechowywać w zamkniętym pojemniku przez kilka – kilkanaście dni. Im bardziej wysuszone mięso, tym dłuższy jego termin ważności.

Wyższym poziomem jest upieczenie psich ciasteczek, ale też właśnie one mogą się okazać dla Waszych psów hitem absolutnym, za który zrobią wszystko. Można je przygotować z mięsa, podrobów czy ryby, z dodatkiem warzyw i ziół. Mogą być ciasteczkami albo małymi pasztecikami, wszystko zależy od waszej fantazji. Połączenie wątróbki z mięsem wołowym i marchewką, serc drobiowych z indykiem i ziołami, tuńczyka z puszki albo łososia sałatkowego ze szpinakiem mogą trafić przez żołądek prosto do serca (i rozumu) Waszego pupila. Składniki mielimy albo bardzo drobno siekamy, do pasztetu dodajemy jajka, odrobinę oliwy lub oleju, do ciasteczek jajka i mąkę pszenną, tyle, aby uzyskać gęste ciasto. Jajka można podzielić – dodać żółtka i ubitą na sztywno pianę z białek, wtedy nasze ciasteczka będą bardziej puszyste i możemy dodać mniej mąki. Nie solimy, nie pieprzymy. Masę pasztetową wlewamy do niskiej formy albo na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, ciasteczka formujemy i układamy na blasze. Pieczemy w temperaturze 170 stopni. Pasztet po wystygnięciu kroimy na kwadraciki odpowiednie do rozmiaru psa. Potem już tylko sprawdzamy, czy smakuje.

Z tymi smaczkami to jest tak. Dajemy je tylko jako nagrody za poprawnie wykonane ćwiczenie i polecenie, bo bardzo łatwo jest pieska utuczyć ponad miarę. Jeżeli mamy psa, który bierze udział w wystawach, trzeba mu takie wyjątkowe smaczki serwować wyłącznie na wystawie i trochę podczas szkolenia, tak, aby w psiej głowie zaświtało przeświadczenie, że jeśli stanę tak, jak powinienem i nie ugryzę sędziego pakującego mi dłoń w zęby, to dostanę coś wspaniałego. Smaczki wystawowe powinny być absolutnie wyjątkowe!

Pewna dama, wystawiająca z sukcesami swoje psy, zdradziła onegdaj swój sekret. Sekret polega na tym, że uwagę psa skupia się na sobie symulując chęć pożarcia smaczka. Zdarza się, że trzeba taki smakołyk wziąć do ust, polizać czy nawet ugryźć. Pies jest wtedy wpatrzony w handlera z nadzieją, że jednak coś zostanie dla niego. Chociażby z tego względu dobrze jest przygotować własnoręcznie takie motywatorki, przynajmniej wiemy, co liżemy.

Jeżeli macie jakieś swoje sprawdzone przepisy na smaczki, zdradźcie je nam w komentarzach. Dobrem trzeba się dzielić!

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz również

Zrozumieć zachowanie psa to połowa sukcesu

Dlaczego pies kopie dziury?

Czy kiedykolwiek wróciłeś do domu i znalazłeś swój ogród przypominający ser szwajcarski, pełen dziur wykopanych przez psa? Przeważnie oczywiście dziury pojawiają się w najbardziej eksponowanych miejscach, na których urodzie akurat Ci zależy –

Jak dbać o psa podczas cieczki

Jak dbać o psa podczas cieczki?

Cieczka u psa jest naturalnym procesem biologicznym i nie należy się jej bać. W dużej mierze, to od nas – opiekunów, zależy jak wspólnie przeżyjemy ten czas i jak zadbamy o dobrostan naszej

Pies ma zęby i czasami robi z nich niewłaściwy użytek

Co robić, kiedy pogryzie Cię pies?

Nieprzyjemna sytuacja, jaką jest ugryzienie przez psa, może spotkać każdego, niezależnie od tego, czy jesteś właścicielem psa, czy przypadkowym przechodniem. Wiedza na temat tego, jak postępować w takiej sytuacji, może okazać

Jak wybrać hotel dla psa?

Sezon wakacyjny właśnie się rozpoczął i wielu właścicieli psów stanie przed problemem – co zrobić z pupilem podczas urlopu, jeśli nie możemy go z różnych względów zabrać ze sobą. Bo – nasz ośrodek nie akceptuje

Shopping Cart
Scroll to Top